O autorze
Magister historii i doktor politologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Na początku lat 90-tych przewodniczący Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Wybrany na posła na Sejm RP w pierwszych całkowicie demokratycznych wyborach /1991 r/. Był dziennikarzem „Głosu Wielkopolskiego” i TVP, a także radnym oraz wiceprzewodniczącym Rady Miasta Poznania. Współzałożyciel i szef Poznańskiej Platformy Obywatelskiej.
Poseł Parlamentu Europejskiego od 2004 r. wybrany z list PO w okręgu wielkopolskim. W 2009 r. został wybrany ponownie do PE. Jest jedynym polskim posłem, reprezentującym EPP w Komisji Rozwoju, która zajmuje się wsparciem dla najbiedniejszych krajów na świecie. Pełni w niej funkcję koordynatora największej grupy politycznej - EPP. Jest też przewodniczącym delegacji Parlamentu Europejskiego do spraw stosunków z Białorusią oraz członkiem Zgromadzenia Parlamentarnego EURONEST, członkiem delegacji do spraw stosunków z Parlamentem Panafrykańskim oraz Delegacji do Wspólnego Zgromadzenia Parlamentarnego AKP-UE, a także zastępcą członka Delegacji do spraw stosunków z Izraelem.

Gorejące krzewy Tybetu

Tak, jak Agnieszka Holland w swym najnowszym filmie o czeskim studencie Janku Palachu nawiązuje do biblijnego gorejącego krzewu, tak trudno nie odnieść do biblijnej symboliki dnia 10 marca. Otóż właśnie tego dnia, 54 lata temu tysiące Tybetańczyków wyszło na ulice Lhasy, stolicy Tybetu, aby protestować przeciwko inwazji i okupacji. Zginęło wtedy 87 tysięcy ludzi. Opór trwa do dziś - przez ostatnie 4 lata samospalenia dokonało ponad 100 Tybetańczyków.

Tak drastyczne, ostateczne kroki podejmowane są przez mniszki, mnichów i osoby świeckie w odpowiedzi na chińskie działania i trwające w Tybecie prześladowania. Każda z osób, która dokonała aktu samopodpalenia domagała się wolności dla Tybetu i powrotu Dalajlamy. Kolejna rocznica powstania tybetańskiego jest więc dobrym momentem na zwrócenie uwagi opinii publicznej na bezprecedensowe wydarzenia w Tybecie.



By upamiętnić tamte wydarzenia i solidaryzować się narodem tybetańskim zorganizowałem akcję na Facebooku, polegającą na zachęceniu ludzi do nadsyłania zdjęć z kartką z napisem „popieram wolny Tybet”. Z tej korespondencji powstał specjalny kolaż.

Trwa ładowanie komentarzy...