O autorze
Magister historii i doktor politologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Na początku lat 90-tych przewodniczący Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Wybrany na posła na Sejm RP w pierwszych całkowicie demokratycznych wyborach /1991 r/. Był dziennikarzem „Głosu Wielkopolskiego” i TVP, a także radnym oraz wiceprzewodniczącym Rady Miasta Poznania. Współzałożyciel i szef Poznańskiej Platformy Obywatelskiej.
Poseł Parlamentu Europejskiego od 2004 r. wybrany z list PO w okręgu wielkopolskim. W 2009 r. został wybrany ponownie do PE. Jest jedynym polskim posłem, reprezentującym EPP w Komisji Rozwoju, która zajmuje się wsparciem dla najbiedniejszych krajów na świecie. Pełni w niej funkcję koordynatora największej grupy politycznej - EPP. Jest też przewodniczącym delegacji Parlamentu Europejskiego do spraw stosunków z Białorusią oraz członkiem Zgromadzenia Parlamentarnego EURONEST, członkiem delegacji do spraw stosunków z Parlamentem Panafrykańskim oraz Delegacji do Wspólnego Zgromadzenia Parlamentarnego AKP-UE, a także zastępcą członka Delegacji do spraw stosunków z Izraelem.

Postawmy pomnik Żelaznej Damie

Śmierć Margaret Thatcher, która bez wątpienia oznacza odejście kolejnego wielkiego przywódcy XX w., przybliżyła nam na nowo jej sylwetkę. Oprócz wielu zasług, które już tu wymieniano, trzeba zauważyć i docenić jeszcze jedną: przywrócenie wiary w wolny rynek. Za to stawia się pomniki.

Niewątpliwie miała okazję rządzenia w czasach wyzwań i wielkiego przełomu. Zmian oblicza świata, które dokonała dzięki swojemu uporowi, razem z innymi wielkimi reformatorami światowej areny politycznej - Michaiłem Gorbaczowem i Ronaldem Reaganem.



Przez Polaków pamiętana jest głównie za swą rolę w obaleniu żelaznej kurtyny i bezkompromisową walkę o naszą wolność. Pomnik Iron Lady należy się tak samo, jak chociażby Woodrowi Wilsonowi, który podobną rolę w historii naszego kraju odegrał ponad pół wieku wcześniej.

Jej zasługi w utorowaniu nam wolności były już szeroko opisywane na portalu NaTemat, dlatego nie będę ich powielał.

Jednak zabrakło mi jeszcze jednej ważnej zasługi, którą często pomijamy mówiąc o jej nieprzejednanej walce z komunizmem – mianowicie przywrócenia wiary Europie i Światu w wolny rynek.

Gdy zaczęła swą pracę, przy Downing Street 10, Zjednoczone Królestwo przeżywało poważny kryzys. Dlatego nie mogła pozwolić na kolejne lata marnowania publicznych pieniędzy, etatyzmu i rozdętej biurokracji. Jej liberalne reformy, takie jak: ograniczenie protekcjonizmu, prywatyzacja państwowych przedsiębiorstw, modyfikacja systemu opieki społecznej, mimo wielkich oporów klasy robotniczej, przyniosły ogromne korzyści Wielkiej Brytanii.

Tnąc wydatki, redukując udział państwa w produkcie krajowym wyznaczyła światowy i nieodwracalny trend. Z tych doświadczeń czerpali i czerpią nie tylko prawicowi, przywódcy tacy jak: Ronald Reagan, Jose Maria Aznar czy David Cameron, ale i socjalistyczni, tak jak: Tony Blair czy Ricardo Lagos.

Gdy indywidualizm znajdował się w cieniu kolektywizmu, na nowo obudziła wiarę ludzi w wolność gospodarczą i za tę cenną lekcję należy jej się pomnik.
Trwa ładowanie komentarzy...