O autorze
Magister historii i doktor politologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Na początku lat 90-tych przewodniczący Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Wybrany na posła na Sejm RP w pierwszych całkowicie demokratycznych wyborach /1991 r/. Był dziennikarzem „Głosu Wielkopolskiego” i TVP, a także radnym oraz wiceprzewodniczącym Rady Miasta Poznania. Współzałożyciel i szef Poznańskiej Platformy Obywatelskiej.
Poseł Parlamentu Europejskiego od 2004 r. wybrany z list PO w okręgu wielkopolskim. W 2009 r. został wybrany ponownie do PE. Jest jedynym polskim posłem, reprezentującym EPP w Komisji Rozwoju, która zajmuje się wsparciem dla najbiedniejszych krajów na świecie. Pełni w niej funkcję koordynatora największej grupy politycznej - EPP. Jest też przewodniczącym delegacji Parlamentu Europejskiego do spraw stosunków z Białorusią oraz członkiem Zgromadzenia Parlamentarnego EURONEST, członkiem delegacji do spraw stosunków z Parlamentem Panafrykańskim oraz Delegacji do Wspólnego Zgromadzenia Parlamentarnego AKP-UE, a także zastępcą członka Delegacji do spraw stosunków z Izraelem.

Pośle Tomczak, partia jest gdzie indziej

Poseł Jacek Toczak ogłosił, że 60 konserwatystów zostaje w Klubie Parlamentarnym PO. Jednak przy okazji tej deklaracji samozwańczy rzecznik platformianych konserwatystów nie był zbyt precyzyjny.

Zgadzam się z tezą, że odejście Jarosława Gowina to błąd. Rzecz w tym, że powodem odejścia posła Gowina nie były różnice światopoglądowe, tylko nieujawnione jeszcze plany polityczne i spór o politykę finansową (OFE i budżet). Nawet przy maksimum dobrej woli, nie można uznać stosunku do OFE i budżetu za kwestie światopoglądowe.



Poza tym poseł Tomczak mówi o PO, a tymczasem wcale nie jest członkiem PO. Już kilka miesięcy temu tłumaczyłem dziennikarzom, że Jacek Tomczak nie może być liderem konserwatystów w Wielkopolsce, gdyż nie jest członkiem PO. To fikcja, by ktoś spoza partii był rzekomym liderem grupy wewnętrznej. Dla publiczności byłoby bardziej klarowne, gdyby poseł Tomczak ograniczył się do mówienia o Klubie Parlamentarnym PO. Z całym szacunkiem, ale Jacek Tomczak nie będzie miał żadnego wpływu na decyzje PO jako ugrupowania. Jako poseł będzie mógł je popierać lub nie. Tylko tyle i aż tyle.

Zgadzam się również z tym, że należy docenić w PO, to iż daje wolność sumienia w głosowaniach światopoglądowych. Przewodniczący Donald Tusk wielokrotnie podkreślał, że nikt z parlamentarzystów PO nie będzie zmuszany do takiego czy innego głosowania w sprawach sumienia. Jednak ograniczenie ambicji konserwatystów w Klubie PO do blokowania liberalnych projektów, co deklaruje Jacek Tomczak, jest bardzo krótkowzroczne. Taka pasywna i negatywna postawa niezbyt dobrze wróży na przyszłość. Konserwatystom można zadedykować słowa Donalda Tuska „Kluczem jest lojalność, szacunek dla odmienności i równocześnie jedność w działaniu i solidarności na politycznym polu bitwy”.

O dojrzałości do pełnienia publicznych funkcji decyduje bowiem świadomość, że żyją wśród nas ludzie o różnych poglądach. Każdemu z nich należy się szacunek i miejsce w społeczeństwie
Trwa ładowanie komentarzy...